Oleje tłoczone na zimno – jakich błędów lepiej unikać?

0
187
olej z pestek dyni
Proces tłoczenia na zimno odbywa się w temperaturach nieprzekraczających 40-50°C | fot.: olejarnia-gaja.pl

O cudownych właściwościach olejów tłoczonych na zimno słyszał już prawdopodobnie każdy fan zdrowego odżywiania oraz naturalnych kosmetyków. Oleje z nasion lnu, ostropestu czy też wiesiołka rzeczywiście mają pozytywny wpływ na kondycję organizmu oraz wygląd zewnętrzny, jednak tylko jeśli używa się ich w prawidłowy sposób. Sprawdź, jakich błędów nie należy popełniać podczas kuracji olejami tłoczonymi na zimno.

Podgrzewanie olejów tłoczonych na zimno

Proces tłoczenia na zimno odbywa się w temperaturach nieprzekraczających 40-50°C. Takie warunki pozwalają na zachowanie cennych składników odżywczych, z których słyną oleje dostępne na stronie https://olejarnia-gaja.pl/. Z tego powodu zdecydowana większość olejów tłoczonych na zimno nie jest przeznaczona do smażenia i gotowania, choć bez obaw można je dodać do ciepłych potraw o temperaturze niższej niż 40°C.

Najlepszym i najzdrowszym sposobem jest dodawanie naturalnych olejów do różnego rodzaju sałatek, pieczywa, a nawet koktajli. Warto jednak zawsze zapoznać się z etykietką produktu, ponieważ istnieje niewielka grupa olejów tłoczonych na zimno, które można poddawać obróbce termicznej. Niezdrowe oleje rafinowane chemicznie można z powodzeniem zastąpić np. naturalnym olejem kokosowym i rzepakowym, które nadają się do smażenia.

Niestosowanie się do zaleceń producenta

Największym grzechem wielu fanów olejów tłoczonych na zimno jest zmienianie dawek lub częstotliwości przyjmowania specyfiku. Olejarnia Gaja do każdego produktu załącza dokładne instrukcje dotyczące stosowania konkretnego rodzaju oleju. W przypadku oleju rzepakowego sugerowana dzienna dawka wynosi dwie łyżki stołowe, natomiast olej z wiesiołka można przyjmować nawet trzy razy dziennie po jednej łyżce.

Nieregularna terapia czy też przyjmowanie zbyt małych ilości może zwyczajnie nie przynieść odpowiednich efektów. Z kolei przekraczanie dziennych dawek może skończyć się nieprzyjemnymi efektami ubocznymi. Ponadto oleje tłoczone na zimno świetnie nadają się do stosowania zewnętrznego na włosach, skórze i paznokciach. Przed skorzystaniem z pomocy olejów warto zawsze skonsultować się z lekarzem lub specjalistą.

Nieprawidłowe przechowywanie

Zwykłe oleje rafinowane chemicznie często są przechowywane w plastikowych, przezroczystych butelkach. Nie jest to najlepszy pomysł, ponieważ kontakt ze sztucznym tworzywem może mieć negatywny wpływ na zdrowie. Warto wiedzieć, że oleje są wyjątkowo podatne na wchodzenie w reakcję z plastikiem. Z tego powodu w Olejarni Gaja stosuje się szklane butelki, które są uznawane za bezpieczne pojemniki.

Ponadto najlepszym rozwiązaniem są ciemne butelki, które chronią przed promieniowaniem UV. Światło dzienne może prowadzić do utraty cennych właściwości olejów tłoczonych na zimno. Należy także pamiętać o tym, że każdy produkt może wymagać nieco warunków przechowywania. Olej z wiesiołka powinien trafić do lodówki o temperaturze 5-10°C, natomiast olej z ostropestu można bez obaw przechowywać w temperaturze do 20°C.


Materiał partnera zewnętrznego